poniedziałek, 3 marca 2014

KONTRA NA BLOGGERA.

Otrzymaliśmy i publikujemy KONTRĘ zgodnie z ideą BLOGU KONTRA NAD WARTĄ.


Zapraszamy wszystkich do publikacji w Kontrze.

Kolejny tekst Bloggera z nad Warty, zapewne inspirowany przez jedynie właściwych zleceniodawców (Ratusz ?), w którym to „nasz znawca samorządu” pogubił się kompletnie w faktach i zafundował czytelnikom całkowicie niestrawny bigos. A wszystko zapewne po to, aby zadowolić swoich zleceniodawców. A wyszło jak zwykle, ktoś coś powiedział, oczywiście nie wiadomo kto, ktoś się uśmiechnął, też nie wiadomo kto, ale ważne że można coś napisać. A czy to coś, jest napisane rzetelnie, to już naszego Bloggera nie interesuje. Kazano dowalić, to zlecenie wykonane. Ot, cała prawda.
A wystarczyło trochę się do tematu przygotować, poczytać lub przyjść na jedną lub drugą sesję rady powiatu i wiedzieć co się dzieje. Ale ów Blogger jest leniwy, a rzetelność nie jest w cenie. Ale gdyby, nasz Bloggerek się pofatygował, to by wiedział o co chodzi. No, ale inna sprawa, że zapewne by wtedy nie zarobił na chleb i łaski u swoich „panów”. Gdyby chciał, to wiedziałby, że dług byłego szpitala w Kostrzynie nad Odrą to nie dług powiatu, o czym świadczą wyroki wojewódzkiego i naczelnego sądu administracyjnego, a w okresie, kiedy ów dług powstał (1999-2006) rządzili starostowie z Kostrzyna (SLD !) i nic sobie z tego nie robili.
Ten rekordowy dług nie wyniósł na podium i czeka na rozwiązanie, ale do dzisiaj ani rząd (plan B), ani parlament (ustawa o działalności leczniczej) również go nie widzieli. Chociaż widzieli wiele pism i informacji w tej sprawie. A powiat, w którym rządzi koalicja PSL-PO czeka na rządowe rozwiązania „z góry”, bo sam tej sprawy nie załatwi, nawet gdyby przestał remontować dziurawe drogi. Ale nasz Blogger jeździ do Gorzowa drogą wojewódzką, więc co go obchodzą, jak i Kosztrzynian, lokalne drogi mieszkańców podgorzowskich wsi.
Wracając, to 100 mln zł pożyczki, o którą zabiega Powiat, żeby móc przejąć „spadek po przeszłości”, to bardzo mądrze, że nie chce lichwiarskiej pomocy. Byłym pracownikom szpitala trzeba pomóc, bo to oni są ofiarą nieudolnych rządów  lat 1999-2006, a rządzącym i parlamentarzystom zostawić ten problem do rozwiązania. Samorząd powiatowy, drogi Redaktorze Bloggerze, to nie starosta Józef Kruczkowski, tylko rada i zarząd powiatu. Mieszkańcy podgorzowskich wsi zapewne cieszą się, że mają coraz lepsze drogi powiatowe, a ich dzieci uczą się w dobrych szkołach. I wcale nie spieszą się do pomysłu „wielkiego Gorzowa”, chociaż prezydent miasta nad Wartą próbował „zagonić ich kijem”.


A nasz Bloggerek jak chce przenieść swoje (ale nie do końca zapewne) pomysły w życie, to za kilka miesięcy ma szansę wystartować w wyborach samorządowych do powiatu i sprawdzić swój program i popularność (pamiętają jego aktywność wyborczą w Lubiszynie) . Jak dotąd nie starczało mu na to odwagi albo… wie co jest wart.

 KONTRA  naszego czytelnika  zgodnie z ideą  KONTRA NAD WARTĄ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz