środa, 20 sierpnia 2014

STRACH

Strach zajrzał w oczy i d…. się trzęsie. A to tylko z powodu innego zdania niż ma jaśnie panujący .Szczekacz piszący w Internecie blog  głupiego dla głupich mało nie dostał rozwolnienia , Poruszył niebo i ziemie, powiat, miasto, gminy  a nawet  Zus .

Wynika z tego, że jeżeli ktoś ma inne spojrzenie na rzeczywistość i rozwój miasta jest najgorszym z najgorszych a wszystkie haki zgromadzone przez lata muszą być wyrzygane przez szczekacza. Słuchając prezydenta miasta w radiu było wyraźnie  widać, że nie panuje nad sobą i opanowała go wściekłość i strach.

Jest się czego bać, po prostu nadchodzą INNI , takie jest prawo natury i trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.

Niestety jeżeli ktoś się przyspawał do krzesłą i aureola jednoosobowego decydowania i nieomylności go nie opuszcza będzie szukał  i płacił  gn..jkom, którzy będą trąbić to co powiedział cicho.


A życie się toczy, zmiany przyjdą same…tak już jest.

A dupa się trzęsie....

środa, 13 sierpnia 2014

Klub odrzuconych i przygarnięty.



Niemrawo rusza kampania samorządowa, są przecież jeszcze wakacje. PiS zrobił konferencję na start i nic. Kandydatka PO dwie, w tym jedną w terenie. Aktywność swoich komitetów zapowiadają kandydaci ,,obywatelscy” – czytaj niepartyjni, co jak słusznie- nie bójmy się tego słowa w kontekście  tej  osoby- zauważył nasz ulubiony blagier, nie zawsze jest prawdą. To jedyny moment gdzie zgodzimy się z tekstem w NW. Zupełnie chybiony jest jego zarzut, że przynależność do partii politycznej to plama w życiorysie, Myślimy tu o partiach demokratycznych, które tworzyły i tworzą demokratyczne systemy sprawowania władzy. Tu powinien nastąpić cytat z autorytetu, mamy jednak kłopot z wyborem z bogactwa możliwości, nie musimy udowadniać, że mamy skończone szkoły i no i zwyczajnie się nam nie chce.
Cytatu nie będzie.
 Nie jest wyjątkiem w demokracji zmiana partii politycznej na inną. Do polityki się dorasta, a człowiek z wiekiem nabiera rozsądku i doświadczenia. Wytykanie komuś takiej ,,przewiny” jest zwyczajnie pokrętne i śmieszne, podobnie jak wiele kategorycznych osądów redaktora NW. No bo: był w ZChN, później w RS AWS. No do pewnego czasu był gorliwym katolikiem, później ubranego inaczej odnaleziono go w agencji towarzyskiej. No bo był prawicowcem, później palikotowcem, teraz na zaproszenie prezydenta z SLD, obecnie bezpartyjnego- sejmik lista SLD ! ( ale nie z klubu odrzuconych, tylko jedynego wybitnego) wysiaduje w loży w trakcie meczy żużlowych i nabiera lewicowych wartości. Przy okazji coś przekąsi i wypije za darmoszkę. Polecamy więc redaktorowi NW spojrzenie w lustro, co nie pomoże, bo zobaczy w nim pewnie odbicie pięknego młodzieńca, który jest mądry i bogaty i zaprasza prezydenta Gorzowa do swojej loży na stadionie. Redaktor zamiast lustra może spojrzeć we własne CV, zapewniamy, że nie zmęczy go czytanie, bo mało obfitujące w dokonania. Konkluzja – wielu z opisanych ,,odrzuconych” ma większe dokonania niż jeden przygarnięty.